TS Podbeskidzie - Business Club - Dołącz do nas


POROZUMIENIE BIELSKICH KLUBÓW
2018-06-13

Umowa obejmuje swoim zakresem współpracę klubu z Cygańskiego Lasu z I-ligowcem na płaszczyźnie młodzieżowej piłki nożnej, w tym wsparcia i wymiany myśli szkoleniowej. Umowa obowiązywać ma przez rok z możliwością dalszej kontynuacji. Treść porozumienia sygnowali swoimi podpisami – Jarosław Krzystolik, wiceprezes zarządu ds. szkolenia BTS Rekord oraz Andrzej Rybarski, dyrektor sportowy TS Podbeskidzie, a wszystko odbyło się w obecności prezesów zarządów obu klubów – Janusza Szymury i Tomasza Mikołajko.
Szczegóły współpracy przybliża dyrektor sportowy Podbeskidzia - Nad szkoleniem bezpośrednio będzie czuwał Koordynator ds. szkolenia zatrudniony przez TS Podbeskidzie. Tutaj będziemy wypracowywali wspólna koncepcję szkolenia. Zaznaczyć należy, że bardzo szanujemy wypracowaną do tej pory koncepcję budowania oraz prowadzenia akademii przez władze Rekordu Bielsko Biała. Akademia posiada nowoczesny kompleks sportowo edukacyjny oraz już dobrze funkcjonujący system rozwoju zawodnika. Cieszy fakt, że osoby pracujące w Rekordzie są otwarte na współpracę i wierzę, że dzięki obopólnej chęci wymiany poglądów będziemy mogli jeszcze mocniej rozwinąć szkolenie w Bielsku Białej – mówi Andrzej Rybarski.

Więcej na temat porozumienia mówią prezesi obu klubów:

Powyższy, lakoniczny w treści komunikat niewiele, a już na pewno nie wszystko mówi o porozumieniu obu klubów, co więcej, może być nawet nie do końca zrozumiane, wszak i Rekord i Podbeskidzie zawsze podążały swoimi, odmiennymi ścieżkami rozwoju…

Janusz Szymura: Tak było. Myślę, że ta rywalizacja, która jest w sporcie podstawą, dotyczyła dotychczas zmagań naszych drużyn młodzieżowych z ekipami spod szyldu Podbeskidzia. To było takim prawdziwym sensem sportu. Natomiast, to że rywalizuje się na boisku nie oznacza, iż nie możemy współpracować na innych płaszczyznach. W końcu jesteśmy w jednym mieście, i kiedy zaszła taka konieczność podjęcia współpracy, a stroną inicjującą byli nasi sąsiedzi, co z kolei wiązało się z procesem licencyjnym, ​ to stwierdziliśmy, że to jest taki moment, w którym możemy podać sobie dłonie. Co za tym idzie, możemy wspólnie pomyśleć o takim projekcie wzajemnej współpracy w zakresie szkolenia dzieci i młodzieży.

Jakie bieżące i jakie dalekosiężne efekty na niwie sportowej ma przynieść podpisane porozumienie?

Janusz Szymura: Zacznijmy, że jest porozumienie na roczny okres czasu. Musimy zobaczyć, czy i w jaki sposób będzie to funkcjonowało. Przeprowadziliśmy dotąd kilka rozmów, a ich efektem jest takie powiedziałbym – porozumienie ramowe, takie jakie było potrzebne do dokumentacji przy wspomnianym procesie licencyjnym. Natomiast jak wiadomo – diabeł tkwi w szczegółach, które są aktualnie dopracowywane. Założeniem jest, że Podbeskidzie koncentruje się na prowadzeniu pierwszoligowej drużyny seniorów, w związku z czym całe szkolenie młodzieżowe niejako zleca „na zewnątrz”.. Dla nas nadrzędną sprawą jest przygotowanie naszych juniorów do ewentualnego podjęcia rękawicy wśród seniorów, na miarę pierwszoligową. Mamy w tym względzie swoje doświadczenia. Tylko przypomnę, że nasza drużyna futsalowych mistrzów Polski w połowie złożona jest z naszych wychowanków. W sobotnim, pechowo przegranym meczu ze Ślęzą Wrocław 0:1, większość w składzie także stanowili wychowankowie Rekordu. Więc da się to zrobić, choć wiemy, że to wcale nie jest takie proste. A już na miarę pierwszej ligi, jest to zagadnienie wielowątkowe i dla nas nowe. Trzeba się z tym zmierzyć i popatrzeć, jak to uczynić, aby tu, w Bielsku-Białej, na Stadionie Miejskim występowało więcej ludzi z naszego miasta i regionu.

Jedną z cech wyróżniających Rekord na przestrzeni blisko 25-ciu lat istnienia było niemal symbiotyczne funkcjonowanie ze wszystkimi bielskimi klubami sportowymi, to się nie zmieni?

Janusz Szymura: Nie, nie zmieni się. Co jakiś czas dajemy takie sygnały naszemu środowisku sportowemu i są one dobrze odbierane. Nie chcę tu wymieniać konkretnych przypadków, bo to nie czas i miejsce na przytaczanie przykładów. Generalnie z natury swojej – może dlatego właśnie doszło do takiego porozumienia z Podbeskidziem – jeśli ktokolwiek przyjdzie do nas z jakąś sensowną propozycją nie odrzucamy jej „z definicji”, zastanawiamy się raczej jaka jest jej realność.

To nietypowe rozwiązanie Podbeskidzie porozumiało się z Rekordem w sprawie szkolenia młodzieży, co zdecydowało o takiej współpracy?

Tomasz Mikołajko: Uważam, że nie ma nic nietypowego w tym, że dwa największe kluby w mieście zaczynają wspólnie działać. To jest naturalny ruch, którego celem jest rozwój bielskiego sportu. Będziemy współpracować na płaszczyźnie szkolenia młodzieży, połączenie sił w tym zakresie sprawi, że utalentowani zawodnicy będą mieli przed sobą jasno wytyczoną ścieżkę rozwoju. Młodzież z naszej okolicy będzie miała na miejscu bardzo dobre warunki do treningu i gry, nie będzie zmuszona szukać ośrodków poza regionem.

Jaki jest podział ról w nawiązanym porozumieniu, jakie atuty obydwóch partnerów?

Tomasz Mikołajko: Rekord ma najlepszą szkółkę piłkarską w mieście, dysponuje znakomitą bazą treningową, na miejscu jest także szkoła. To są doskonałe warunki do szkolenia młodych piłkarzy. Podbeskidzie natomiast otwiera przed nimi perspektywy dalszego rozwoju, stwarza szanse gry na wysokim poziomie a także promocji w całym kraju. Będziemy mieli możliwość korzystania w pierwszej drużynie z wyróżniających się zawodników akademii.

Kiedy w takim razie możemy oczekiwać efektów zauważalnych w pierwszej drużynie Podbeskidzia?

Tomasz Mikołajko: Proces szkolenia to długotrwała, wieloletnia praca, ale liczę że szybko znajdą się w akademii utalentowani zawodnicy i trenerzy zechcą dać im szansę gry w pierwszym zespole. Widać, że stawianie na młodych się sprawdza choćby po przykładzie Kacpra Kostorza, który w trakcie rundy wiosennej wywalczył sobie stałe miejsce w wyjściowym składzie i spisywał się bardzo dobrze. Ten przykład powinien być wzorem dla pozostałych młodych chłopaków, dowodem na to, że solidna praca przyniesie w końcu efekt.